środa, 28 grudnia 2011

Ciąg dalszy 2 rozdziału...

Następnego dnia, Emma poszła do szkoły. Miała nadzieję, że nie spotka Will'a jak zawsze. Przechodząc korytarzem wiele osób spoglądało na Emmę. Co jest? Jestem gdzieś brudna? - pomyślała. Od razu udała się do najbliższej łazienki. Spoglądała na odbicie w lustrze i nie dostrzegła żadnych plam. Zadzwonił dzwonek. Poprawiła włosy i poszła na lekcje. Miała lekcję historii z panem George'em Windfield'em. Wiele osób nie lubiało mieć lekcji z nim, bo zawsze czepiał się o byle co. Emma w ogóle nie mogła się skupić na tym co mówi nauczyciel. Wciąż myślała o Darrenie. Na szczęście znów mamy ze sobą kontakt - pomyślała. Zaczęła w zeszycie rysować serduszka, a w nim ich inicjały. Pan Windfield przez chwilę nic nie mówił i spojrzał się na Emmę. Od razu zauważył, że nie słucha go. Podszedł do niej i zapytał:
- Panno Emmo, wiesz o czym rozmawiamy?
Emma nie reagowała na to co mówi. Była daleko od rzeczywistości.
- Słyszysz mnie? - powtórzył. 
Emma dalej nie reagowała, a cała klasa wpatrywała się w nią jak obrazek. 
- Słyszysz mnie?! - szturchnął ją w ramię.
Emma obudziła się ze swojej wyobraźni. Spojrzała na pana Windfield'a. 
- Tak? o co chodzi?
- Pytałem się, czy rozumiesz o czym mówię - powiedział trochę zdenerwowany.
Nie lubiał, gdy ktoś go nie słuchał. Emma nie wiedziała co odpowiedzieć. Rozglądała się po klasie.. Wielu jej znajomych z klasy pomagali jej, aby obejść się bez kłopotów. Na szczęście zrozumiała to co powiedziała jej najlepsza przyjaciółka siedząca obok niej, Jasmin. 
- Tak, wiem - odparła.
- Więc słucham - powiedział.
- Mówił pan Henryku VIII.
- Tak.. I co dalej? - odparł.
- Chodziło o to, że ten Henryk VIII ogłosił w 1534r. nowe wyznanie chrześcijańskie, anglikanizm. Zrobił to poprzez uzależnienie Kościoła Angielskiego - powiedziała patrząc w kierunku przyjaciółki tak, aby George nie zauważył.
Pan Windfield był wyraźnie zdumiony. Zawsze trudno jej było odpowiedzieć na jakiekolwiek zadane przez niego pytanie. 
- Masz szczęście - westchnął. Odszedł od jej ławki i zaczął dalej prowadzić lekcję. Emma odetchnęła z ulgą. Może nie będę mieć ten jedynki na koniec pierwszego semestru - pomyślała. Najbardziej teraz by chciała, żeby ten koszmar wreszcie się skończył. Po 10 min. zadzwonił dzwonek na przerwę. Nareszcie - powiedziała do siebie. Jak zwykle wiele ludzi chodziło w jedną, a raz w drugą stronę. Emma wraz z Jasmin miały problem z dojściem do własnych szafek. Udało im się w końcu dotrzeć, ale ktoś stał przy szafce Emmy. To był Darren. 
- Cześć piękna - uśmiechnął się.
- Cześć - odwzajemniła uśmiech - Ty chodzisz tu do szkoły?
- Tak, to znaczy od jutra. 
- Aha, a czemu się tu przeniosłeś?
- Z wielu powodów - mruknął. Kiedyś na pewno się dowiesz.
- Dobrze - odparła. 
Emma wzięła z szafki potrzebne rzeczy na kolejną lekcję. Spojrzała na Darrena, a potem na Jasmin.
- Darren, to jest Jasmin, moja przyjaciółka. Jasmin, to jest Darren, mój dawny znajomy.
- Cześć, miło mi Cię poznać - powiedział.
- Hey, mi Ciebie również - odparła.
Zadzwonił dzwonek. 
- Co teraz macie? - spytał.
- Angielski - mówiąc to powoli zmierzała w stronę sali.
- Czekaj! - zawołał. Mogę Cię odprowadzić pod klasę?
- Jeśli chcesz to nie mam nic przeciwko - lekko się uśmiechnęła.
Emmie szybko zleciały godziny przesiedzone w szkole. 
- Na szczęście koniec lekcji na dziś - powiedziała do Jasmin.
- Więc jakie masz dzisiaj plany? - spytała Jasmin.
- Jestem wolna, a co? 
- Może pójdziemy do Ciebie i odrobimy razem pracę domową? 
- Ok - odparła.
Emma i Jasmin zmierzały w kierunku domu Emmy. Jasmin do niej coś mówiła, ale ona miała w głowie inne myśli.. Rozmyślała znów o Darrenie. Nagle zauważyła go po drugiej stronie ulicy. Uśmiechnął się do niej, a ona odwzajemniła. Dotarły. Emma otworzyła drzwi kładąc klucze na stoliku.
- Już jestem - krzyknęła. Nikt nie odpowiadał.
- No to mamy dom dla siebie - powiedziała.
- Zjesz coś? - spytała.
- Tak, dzięki. 
- Więc chodźmy do kuchni.
Gdy tam poszły wszystko było porozwalane po całej kuchni. 
- Co tu się stało? - spytała Jasmin.
- Mnie pytasz? Jak wyszłam ze szkoły to wszystko było na miejscu - powiedziała.
Emmie przychodziły różne myśli, lecz jedna jedyna myśl z spośród wszystkich wydawała się najprawdopodobniejsza. 
- To chyba ciocia znów się pokłóciła ze swoim chłopakiem - powiedziała mając łzy w oczach.
Jasmin domyślała się jak jej trudno jest się pogodzić z tym wszystkim. Wie jak już miała tych kłótni, tego wszystkiego dość.. 
- Jeśli chcesz to możesz przenocować u mnie.
- Dzięki - przytuliła się do niej i zaczęła płakać starając się nie rozmazywać makijażu.
W pewnej chwili ktoś puka do drzwi. 
- Otworzysz? - poprosiła.
- Pewnie - odpowiedziała.
Emma poszła szybko do łazienki, aby poprawić makijaż. Jasmin otworzyła drzwi.
- Cześć, jestem Will - powiedział - Jest Emma? 
- Cześć, jest. Wejdź.
- Dzięki - lekko się uśmiechnął.
- Emma! - krzyknęła - masz gościa.
- Zaraz zejdę - odpowiedziała.
Po 10 min Emma była gotowa i zeszła na dół. Gdy tylko go zobaczyła, wiedziała, żeby powiedzieć Jasmin o tym wcześniej, by na niego uważała, a przede wszystkim nie wpuszczała go do jej domu.
- Co Ty tu robisz?! - powiedziała zdenerwowana do Will'a.
- Już się nawet nie przywitasz?
- Nie odpowiedziałeś mi na pytanie.
- Chciałem się dowiedzieć o co poszło wtedy na imprezie. Nie zrozumiałem o co Ci wtedy chodziło - spojrzał na nią.
- Jak możesz nie wiedzieć?
- Po prostu nie wiem. Widziałem jak Darren, mój stary znajomy coś Ci mówił i mogę się domyślić, że to na mój temat - powiedział.
- Może tak, a może nie - powiedziała obojętnie.
- Emmo, powiedz mi prawdę.
- Skoro chcesz prawdy i niby mi wmawiasz, że nic o tym nie wiesz to mówił mi, że prawie każdą dziewczynę przeleciałeś w szkole, do której teraz ja chodzę - powiedziała ze zdenerwowaniem.
- Co?! - zdumiony, nie wiedział co odpowiedzieć.
- Nie udawaj takiego głupka - powiedziała z ironią.
- Nie udaję. To jest kłamstwo. Na prawdę.. przepraszam Cię ale muszę wyjść - mówiąc to wybiegł z domu.
Emma miała dziwne przeczucie. Na wszelki wypadek zadzwonię do Darrena - pomyślała. Wzięła komórkę i wybrała numer. Nie odpowiada. Jasmin nie wiedziała co powiedzieć. Nie wiedziała co się działo w ciągu 10 minut
- Emmo, nie przejmuj się nimi. I tak masz już za wiele spraw na głowie - powiedziała Jasmin.
- Jass, to mój przyjaciel i nie pozwolę go skrzywdzić tak jak i Ciebie. Poza tym to czemu Ty go tu wpuściłaś? 
- Sądziłam, że to Twój przyjaciel.. 
- Tak, był, ale moim znajomym dopóki Darren nie powiedział mi całej prawdy o nim. 
- Przepraszam - powiedziała przytulając Emmę.
- Już wszystko ok. 


Will puka do domu Darrena. 
- Will? Co Ty tu robisz? - powiedział zdziwiony.
- Chcę, żebyś odkręcił wszystko to co zrobiłeś.
- A co ja mogłem Ci zrobić?
- Nie pytaj się głupio, bo sam wiesz o co chodzi. To Twój plan - powiedział ironicznie.
- Wciąż nie wiem o czym Ty mówisz.
- To na pewno Ty powiedziałeś Emmie, że ja zaliczyłem prawie każdą dziewczynę w szkole. 
- Może tak, a może nie. Co Ci do tego? - odparł.
- Przez Ciebie, Emma nie chce się do mnie w ogóle odezwać. Myślisz, że będzie chciała być z Tobą, gdy się dowie, że Ty ją okłamałeś? 
Darren przez chwilę umilkł. 
- Nikt się nie dowie.
- Czyżby? - uśmiechnął się ironicznie.
- Jeśli Ty to powiesz to wiedz, że to nie będzie dobry rok w szkole dla Ciebie - mówiąc to zamknął drzwi. 
Will już wiedział wszystko o co chodzi.  Teraz musi jakoś przekonać Emmę, żeby w końcu się do niego odezwała. Prawdę musi poznać co zrobił i kim tak na prawdę jest... 

2 komentarze:

  1. Opowiadanie bardzo fajne ;)pisz więcej i więcej ... bo wciągnęło mnie to !;D a Lubię czytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. To jest boskie :** Pisz szybko bo strasznie mnie to wciąga :**

    OdpowiedzUsuń